Prawo Ciążenia to seria koncertów zespołu Reportaż z muzyką improwizowaną, przeplataną utworami aranżowanymi. Podczas wykonywania utworów aranżowanych na scenie prezentowane są ilustracje. Program prezentowany jest w latach 1986-1987 podczas jedenastu koncertów w klubach, teatrach i podczas festiwali. Najważniejszymi wydarzeniami dla zespołu Reportaż w 1987 roku są: koncert zamknięty zorganizowany dla Braci Quay i przyjaciół z Poznania oraz udział w Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Awangardowej Marchewka (Carrot) w Warszawie. Muzycy nawiązują ważne, artystyczne kontakty oraz zdobywają doświadczenie podczas artystycznych spotkań z ważnymi twórcami kina i rockowej muzyki awangardowej. Warszawski festiwal to trzydniowe święto rockowej awangardy. Wszystkie koncerty, przy wsparciu warszawskiego Alma Artu organizuje Jugosłowianin o polsko-słoweńskich korzeniach >> Libero Petrič (*1960 +2024), współtwórca zespołu >> Familija Radjo Warszawa. Nasz udział w festiwalu organizuje Henryk Palczewski. Reportaż ma już markę na mapie rocka awangardowego. Przyczyniają się do tego wydane kasety i płyty winylowe w wytwórniach na zachodzie, a w Polsce wspólne koncerty z amerykańskim duetem Skeleton Crew (Fred Frith i Tom Cora). Wśród występujących na festiwalu są wielkie nazwiska światowej, rockowej awangardy; David Thomas (Pere Ubu, Wooden Birds), Cabaret Voltaire, Chris Cutler (Henry Cow, Art Bears, Cassiber), Minimal Compact, The Ex, The Shrubs, Kempec Dolores, Mint Addicts, Wolfgang Press, Die Todliche Doris. Z Polski oprócz Reportażu udział bierze; organizator – Radio Warszawa, Pociąg Towarowy i wykonawcy prezentujący się na małej scenie, między koncertami. Do Warszawy zabieramy dużo sprzętu oraz teczkę z ilustracjami i czarne tło scenograficzne, zszyte z dwunastu, pofarbowanych na czarno prześcieradeł. Hala Gwardii, to wielka przestrzeń, jesteśmy zaskoczeni, że chłopaki z Radio Warszawa zagospodarowują plastycznie tak dużą kubaturę. Wielka scena prawie w całości obłożona i obwieszona kalką techniczną i posklejanymi arkuszami szarego papieru. To wszystko pomalowane w jakieś abstrakcyjne formy, napisy i znaki. Świetny efekt, dlatego tym razem swojej scenografii nie instalujemy. Montujemy tylko sztalugi z ilustracjami i nad nimi symboliczną żarówkę. Są dwie sceny; główna i mała oraz stanowisko dźwiękowców. W południe odbywa się nasza próba dźwięku. Okazuje się, że do dyspozycji wszystkich wykonawców jest czarna perkusja Tama Silver Star bez talerzy z gotowym nagłośnieniem. Dlatego mojej perkusji nie wyjmuję ze skrzyń, korzystam tylko ze swoich talerzy i perkusjonaliów. Co chwilę przyjeżdżają kolejni wykonawcy, ciekawi ludzie, trudno się skupić. Odbywają się próby dźwięku zespołów w kolejności odwrotnej. Reportaż jako ostatni i już zostajemy na scenie, bo gramy jako pierwsi. Nagłośnienie jest do przyjęcia, chociaż w hali jest potężne echo. Jesteśmy nieco stremowani, pierwszy raz mamy grać dla kilkutysięcznej widowni. Wszystko przesuwa się w czasie i o 19:00 zaczynamy program Prawo Ciążenia. Wykonujemy muzykę improwizowaną przeplataną utworami z dopiero co nagranego materiału na >> LP „Reportaż” dla wytwórni Tonpress. Teksty naszych utworów odnoszą się wyraźnie do sytuacji politycznej. W wielkim oknie za sceną i w oknach bocznych widać jeszcze światło dzienne. Scenografia, chociaż wspaniała, przestaje powoli nas dekoncentrować. W połowie koncertu jest już zupełnie ciemne niebo i reflektory robią swoje. Przestajemy widzieć stojącą, a nie jak zawsze na naszych koncertach siedzącą publiczność. Pianino, które ustawiono na scenie specjalnie dla nas, w odsłuchach nie jest dobrze słyszalne. Dopiero w drugiej części koncertu czujemy się jak u siebie. Koniec występu – jesteśmy zadowoleni. Idziemy na widownię słuchać kolejnych wykonawców. Wieczorem i przez kolejne dwa dni rozmawiamy z zaproszonymi na festiwal muzykami. Nasz angielski jest słaby, Henryk sobie radzi najlepiej, ale zawsze jest ktoś w towarzystwie mówiący lepiej. Wspólne posiłki, spotkania, zakwaterowanie. Nick Hobbs z The EX zna już nas z polskich koncertów ze Sceleton Crew w Toruniu i Warszawie z roku 1984. Takie sytuacje zdarzają się rzadko. The Wooden Birds mają koncert w Goteborgu i przyjadą dopiero w dniu ich występu czyli niedzielę. Całą sobotę spędzamy w Hali Gwardii słuchając kolejnych koncertów. Jako uczestnicy festiwalu możemy słuchać innych zarówno zza kulis sceny jak i z widowni. W niedzielne południe przyjeżdża z Okęcia stary, NRD-owski biało-pomarańczowy Robur. Wysiadają z niego muzycy grupy Wooden Birds. Nie sposób nie zauważyć Davida Thomasa. To wielki, masywny facet. Z drobnym Chrisem Cutlerem wyglądają jak Flip i Flap. Chris Cutler jest zaskoczony tak wielką halą. Mówi, że u nich gra się wyłącznie w małych klubach. Thomas mówi, że ani z Pere Ubu, ani z żadnym innym zespołem nie grał w tak dużym pomieszczeniu. Około 16:00 The Wooden Birds próbę dźwięku. Chcę pierwszy raz zobaczyć na żywo Cutlera w trakcie próby. Interesuje mnie wszystko; muzyka, sprzęt zachowanie muzyków. Henryk Palczewski objaśnia nam kto, jest kim. Zajmujemy jakieś miejsca na scenie, za muzykami zespołu, Piotr Łakomy obok Maggie Thomas, projektantki okładek płyt w Recommended Records. Wielki David gra na mini-akordeonie, śpiewa i jest strasznie spocony. Jego szara marynarka na plecach cieknie potem, a to dopiero próba dźwięku. Dla nas to niezapomniane dni lat osiemdziesiątych. Zostajemy na trwałe włączeni w towarzystwo zachodniej awangardy rockowej, przez co umacniamy dobrą jak na nasze możliwości pozycję artystyczną poza granicami Polski. Cieszę się, że Reportaż zostaje zaproszony na tak prestiżowe wydarzenie. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Awangardowej Marchewka, mimo bojkotu polskich mediów, okazuje się wielkim sukcesem artystycznym i 0rganizacyjnym. W zachodnich archiwach prasowych można do dzisiaj znaleźć wiele publikacji na temat Marchewki `87. Formułę festiwalu: „po jednym koncercie w każdej stolicy” wymyślają Libero Petrič i Csaba Hajnóczy wraz z współorganizatorem Nickiem Hobbsem. Dlatego druga edycja festiwalu odbywa się 16-18 marca 1988 roku w Budapeszcie w Petőfi Csarnok, tzw. Pecsa (dzisiaj w ruinie, tak jak nasz klub Nurt), na którym wystąpili: The Ex, Pere Ubu, Zvuki Mu, Iva Bittová, F.O. System, The Shrubs. Cały klimat towarzyszący festiwalowi Marchewka 1987 i częściowo sytuację polskiej muzyki rockowej dość rzetelnie opisują zachodni dziennikarze z Sounds Magazine i Melody Maker, którzy przyjechali do Warszawy i brali udział w konferencjach prasowych. Natomiast część przedstawicieli polskich mediów i dziennikarzy reaguje na festiwal Marchewka`87 niemal ksenofobicznie, mówią o nim niewiele lub nawet przemilczają. Jednocześnie zajmują się promocją kilku tradycyjnych zespołów rockowych, które chcą być jednocześnie undergroundowe i popularne, co jak wiadomo wzajemnie się wyklucza. Zauważa to nawet, będąc krótko w Polsce, w swoich artykułach prasowych Jack Barron. Być może dlatego rok później, dwa miesiące po drugiej według harmonogramu edycji Marchewki `88 w Budapeszcie, festiwal warszawski jest powtórzony w tym samym miejscu, z tą samą nazwą, lecz tym razem z „właściwymi wykonawcami”. Impreza jednak nie ma już nic wspólnego z awangardową i eksperymentalną muzyką rockową. W ten sposób mają miejsce… dwie drugie edycje festiwalu Marchewka w roku 1988. Oryginalna w Budapeszcie i dwa miesiące później jej skomercjalizowana wersja w Warszawie. Warto uporządkować i włączyć te fakty do współczesnych publikacji na temat festiwali rockowych lat 80.