1983.11.29, klub Nurt, Poznań
TŁO HISTORYCZNE W CZASIE KONCERTU DOMATOR
22 lipca kończy się stan wojenny. Można się przemieszczać, powoli powracają koncerty i życie kulturalne. Jednak jak to się mówi: „niesmak pozostał”. Z wydarzeń krajowych w listopadzie rozpoczynają się starania o beatyfikację kardynała Stefana Wyszyńskiego. Przywraca się reglamentację masła, tłuszczów i margaryny. Do Polski przyjeżdża szef KGB Czebrikow aby sprawdzić lojalność polskich instytucji państwowych, wykryć nieprawidłowości i zacieśnić kontrolę nad społeczeństwem po zniesieniu stanu wojennego. W grudniu żona Wałęsy odbiera nagrodę Pokojową Nagrodę Nobla. Natomiast z wydarzeń na świecie w listopadzie USA dokonują inwazji na Grenadę. Następuje trzęsienie ziemi we wschodniej Turcji. Trwa wojna izraelsko-libańska. Dochodzi do katastrofy Boeinga 737 Angola Airlines. Ogłasza się niepodległość tureckiej części Cypru. Niemcy instalują na swoim terytorium amerykańskie rakiety Pershing II. ZSRR zawiesza rozmowy rozbrojeniowe z USA. Z sejfów w Porcie lotniczym Londyn-Heathrow „ktoś” kradnie 26 mln funtów w złocie. Pod Madrytem rozbija się Boeing 747 kolumbijskich linii Avianca i ginie 181 osób. ONZ wzywa ZSRR do wycofania się z Afganistanu. A w Poznaniu kończy się remont w klubie Nurt i możemy do niego powrócić z tymczasowych prób w klubie Trops.

O KONCERCIE DOMATOR
Mieszkam w centrum Poznania przy ul. Młyńskiej z bardzo utalentowanym malarzem Andrzejem Wróblem. Uczę się od niego więcej niż na szkolnych lekcjach malarstwa. Niedaleko jest Stary Rynek, gdzie przy tzw. Galerii na Sznurku sprzedaję na bieżące utrzymanie dużo akwarelek zachodnim turystom. Właścicielem galerii jest bardzo zaradny „Marcin” (Roman Marciniak). Mija dopiero trzy miesiące od oficjalnego zniesienia stanu wojennego. Panuje specyficzna radość w goryczy. Ludzie siedzą przed skrzynką kłamstwa – telewizorem. Stan wojenny skutecznie studzi życie towarzyskie, robi z ludzi… domatorów. Próbujemy się rozweselać poprzez abstrakcyjną twórczość. W październiku, na próbach bez nagłośnienia w mieszkaniu Jacka Hałasa, powstają utwory: Jazz, Oł jest, Dawaj-Dawaj, Muszki Odrzutowe, Dziś Jest Twój dzień oraz tytułowy Domator. Domator to zbitka dźwiękowych czołówek popularnych w tamtym czasie programów telewizyjnych, (Radzimy Rolnikom, Bajki z Mchu i Paproci, Dziennik TV, coś z horroru, itp.). W Nurcie, oprócz Ryszarda Chomicza (*1961 – +1997) pracuje organizacyjnie Bogdan Kuncewicz związany z klubem Browar przy ul. Śniadeckich, plakatami zajmuje się Krzysztof Krawiec, a niedługo kierownikiem zostaje Janusz Borowik. Muzyka z tego koncertu zostaje wydana na drugiej kasecie wydawnictwa ARS2 Henryka Palczewskiego >> Stay At Home. Więcej o koncercie Domator z dzienniczka poniżej.
O KONCERCIE DOMATOR W DZIENNICZKU ZJEŻDŻAŁEM DO GÓRY
autor: Andrzej Karpiński, listopad 1983
…chodziliśmy na próby. W takich warunkach pracowaliśmy prawie dwa tygodnie do dnia koncertu. W międzyczasie podjęliśmy decyzję o zorganizowaniu naszego występu nie w „Tropsie” lecz w klubie „Nurt”, gdzie znaliśmy z przeszłości część kierownictwa i gdzie sprzęt został już naprawiony. Odbyła się więc poważna rozmowa między nami, a kierownikiem klubu, którym teraz był pan Chomicz. Rozmowa dotyczyła traktowania nas poważnie oraz tego, że my sami będziemy decydować o terminach naszych koncertów. Omówiliśmy też terminy prób i sprawę sprzętu muzycznego. Wyrażono zgodę na naszą ponowną przynależność do tego klubu. Był jednak jeden mankament. Otóż w klubie tym formował się nowy zespół o nazwie „Mr. Zoob” i była to główna grupa tego klubu, a co za tym idzie byli jedynymi, pośrednimi „właścicielami” sprzętu i te sprawy mieliśmy z nimi uzgodnić. W klubie tym funkcjonowały teraz tylko dwa zespoły, „Reportaż” i „Mr. Zoob. Innych zespołów klub już nie przyjmował, bo robił się tłok. Między dwoma, klubowymi zespołami była tylko jedna różnica polegająca na tym, że oni i my rozwijaliśmy się w dwóch różnych kierunkach, ale to nikomu nie przeszkadzało. Przynajmniej wykluczona była rywalizacja. Przenieśliśmy więc nasze instrumenty do „Nurtu” i znaleźliśmy się w tym klubie po raz trzeci. Zrobiliśmy pierwszą i ostatnią przed koncertem próbę, bowiem za dwa dni, 29 listopada 1983 r. ustaliliśmy termin koncertu. Te dwa dni przeznaczyliśmy na rozwieszenie kilku własnoręcznych plakatów w mieście i na przygotowanie scenografii sceny. Klub postarał się nawet o wykonanie dwóch, dużych, reklamowych plansz umieszczonych w centrum miasta. Ja pożyczyłem od Marzeny z pracy (z Teatru Muzycznego) duży, bujany fotel dla Wojtka Wozińskiego – „Domatora”. Jacek przyniósł z domu długi dywan, białe prześcieradła zawieszone jako tło sceny oraz serwetkę i wazonik z kwiatkami. Pożyczyliśmy też klubowy wieszak i telewizor. Scenę oświetliliśmy błękitem, a reszta atmosfery, która zapanowała opisałem wcześniej. W dzień koncertu znów poprosiliśmy naszego jeszcze niedawnego „opiekuna” Cezarego o przyjście z magnetofonem i nagranie naszego koncertu. Przygotowaliśmy 25 utworów. Zostawiliśmy te wszystkie z koncertów w Warszawie i dodaliśmy utwór „Madej”, oraz trzy nowe kompozycje powstałe na próbach w „Tropsie”. Oczywiście większość utworów została przerobiona i dopasowana charakterem do tematu koncertu, którego treść nie byłaby czytelna bez naszej podpowiedzi w formie scenografii. Przygotowaliśmy dla publiczności kilkadziesiąt odbitych na ksero programów koncertu. Od zespołu „Mr. Zoob” pożyczyliśmy perkusję „Amati” i wzmacniacz basowy „Mallroy”. Klawisze grały przez klubowego Fendera a z przodu stały również klubowe wzmacniacze i kolumny „H-H”, oraz „Peavey”. Pianino, wokale i transmisje nagłośnione były przez mikrofony „Shure” i „AKG”. Całość nagłaśniał znany już nam trochę klubowe akustyk. Sprzęt mieliśmy wspaniały. O godzinie dziewiętnastej zaczęliśmy grać. Przybyło około sto pięćdziesiąt osób. Graliśmy około półtorej godziny i nikogo nie udało się nam wyprosić w czasie koncertu. Wytrwali wszyscy i z tego co słyszałem niewiele osób nudziło się, choć dokładnie nie pamiętam atmosfery po koncercie. Pamiętam tylko, że przyszło do nas z gratulacjami dużo znajomych osób ze szkoły. Nic dziwnego, do nich chyba najpełniej trafiło to, co chcieliśmy przekazać w odległej przenośni „Domator”. Po koncercie przyszedł również do nas kierownik dawnego klubu „Dno” przy PWSSP Tomek Wilmański przenosząc nam reklamowe >> prospekty klubu, w których między innymi zamieszczone było nasze zdjęcie z koncertu w tym klubie przed dziewięcioma miesiącami. Oświadczył nam również, że należymy jako jedyni w formie zespołu muzycznego do kilkunastu członków dopiero co powstającej w tym klubie „Galerii Aktywności Twórczej” również pod jego kierownictwem. Podziękowaliśmy za pamięć o nas, lecz to wszystko i tak nie miało wpływu na nasze muzyczne życie.

WYKONAWCY MUZYKA POTRZEBNA
Andrzej Karpiński (20 lat) – perkusja, teksty, śpiew, scenografia
Piotr Łakomy (20 lat) – gitara basowa, śpiew
Jacek Hałas (19 lat) – pianino, mini klawiatury, metalofon, mandolina, trąbka, flet, śpiew
WYKONANE UTWORY I TEKSTY DOMATOR
1983.10.25 >> Domator (utwór wizualno-instrumentalny)
1983.02.15 >> tekst i ilustracja pt. Obrzęd
1983.01.03 >> ilustracja pt. Taniec Niedźwiadków (utwór instrumentalny)
1982.10.16 >> tekst pt. Galart
1983.01.03 >> Piedestał (utwór instrumentalny)
1983.06.07 >> tekst i ilustracja pt. Wracałem Pokonany (Batalistyczny)
1983.07.10 >> tekst pt. Neony
1981.11.30 >> tekst pt. Miasto (Elektryczne Miasto)
1983.03.10 >> ilustracja pt. Jazz (utwór instrumentalny)
1983.02.18 >> tekst i ilustracja pt. R2
1982.11.09 >> tekst pt. Zima
1982.10.16 >> tekst pt. Tymczasowy Raj
1983.06.29 >> Obrazeczek Dziadzi (utwór instrumentalny)
1983.01.03 >> Łosoś (utwór instrumentalny)
1982.10.16 >> tekst pt. Ciemny Pokój
1983.10.25 >> Dawaj Dawaj (utwór instrumentalny)
1983.10.25 >> tekst i ilustracja pt. Oł Yest
1983.10.25 >> tekst pt. Madej
1983.06.07 >> tekst i ilustracja pt. Płynnie
1983.07.10 >> tekst pt. Kółeczko Nadziei
1983.04.04 >> ilustracja pt. Witraż (utwór instrumentalny)
1983.07.10 >> Krowa Ububu (utwór instrumentalny)
1983.07.10 >> opis i ilustracja pt. Total (Katar-Akta)

SPRZĘT I INSTRUMENTY DOMATOR
1983.10.29 >> pianino Calisia Nokturn M105
1983.07.05 >> mini klawiatura monofoniczna Pille
1983.04.10 >> mini klawiatura stereofoniczna Casio VL-1
1981.10.20 >> mini klawiatura monofoniczna Faemi ZSRR
1981.10.18 >> combo Fender Twin Reverb
1983.07.05 >> metalofon, dzwonki walizkowe Melodia PRL
1982.11.25 >> trąbka Polmuz
1983.01.07 >> mandolina Defil
1983.01.07 >> dzwoneczki pasterskie Polmuz
1981.11.12 >> gitara basowa Jolana CSRS
1981.11.13 >> struny marki Fender do gitary basowej
1982.10.20 >> Bass Booster Electro-Harmonix
1983.10.29 >> wzmacniacz basowy Mallroy z kolumną
1983.05.10 >> werbel głęboki 8 cali Szpaderski PRL
1982.10.20 >> hi-hat, stopa, statywy Szpaderski Łódź
1983.07.05 >> klosz grzejnika Słoneczko PRL
1983.02.21 >> mikrofon Shure 565 Unisphere 2 szt.
1981.06.05 >>mikrofon AKG D-190
1981.06.05 >>mikrofon Dynacord lub Electro-Voice 3 szt.
1981.06.05 >>mikrofon Unitra Tonsil MDU-39
1981.06.05 >> zestaw nagłośnieniowy Peavey powermikser XR600, FH-1, C700 i 115-BW Continental
1982.06.20 >> magnetofon kasetowy Unitra M531S
1982.06.20 >> mikrofon Unitra Tonsil MDO-23 2 szt.
GRAFIKA DOMATOR
1983.11.21 >> plakat zespołu Reportaż, program Domator
O KONCERCIE DOMATOR W MEDIACH
1984.09.01 >> Open System Project nr 08, A. C., Belgia
1984.07.14 >> Radio K.X.C.I. 91.7 FM, Sheila Key, Tucson, USA
1984.07.01 >> OP Magazine nr 10, Victoria Glavin, Nowy Jork, USA
1984.04.01 >> Dziennik Ludowy nr 13, Henryk Palczewski, Warszawa
1983.12.02 >> Informator P.Z. (Pod Ziemią) nr 04, ARS2, Henryk Palczewski, Piła
ZDJĘCIA Z KONCERTU DOMATOR
autor: Marzena Karpińska









