1981 SOC teksty

Autorem tekstów SOC był wokalista Leszek Knaflewski. Teksty były proste i podporządkowane rytmice utworów. Treści zawierały absurdalne skojarzenia, momentami odnoszące się do bieżących wydarzeń w kraju. Mimo intensywnych wydarzeń politycznych SOC skupiał się na wyglądzie koncertów i prostej, nowofalowej formie muzyki. Poniższe teksty były wykorzystywane na dwóch koncertach SOC w roku 1981.

Koncerty SOC:
1981.11.13 – klub Od Nowa, Toruń >> II Przegląd Zespołów Nowofalowych
1981.10.18 – kino Kosmos, Poznań >> koncert razem z jugosłowiańskim Šarlo Akrobata

PRZERYWANY

Nie zamykaj okna na noc, musisz być zdrowy,
Nie zamykaj okna na noc, musisz być zdrowy,
Pada, pada wielki deszcz, nie zaglądaj nigdy wstecz,
jednym zmywa kamuflaże, tobie tylko zmoczy głowę,
Czy wypłynie nowy raj i zaleje cały kraj?
Padaaa, padaaa…

Opuść, opuść zimny kołnierz, jesteś sztywny,
Opuść, opuść sztywny kołnierz, jesteś zimny,
Pada, pada wielki deszcz, nie zaglądaj nigdy wstecz,
jednym zmywa kamuflaże, tobie tylko zmoczy głowę,
Czy wypłynie nowy raj i zaleje cały kraj?
Padaaa, padaaa…

MUSZTARDA

Jak zabić swój problem?
Weź połknij, to nie lekarstwo.
Jedna łyżka pokona to bez trudu, ile tłustych plam
W moim domu, czy w Pekinie ten smak ma inne imię
Trzy razy, albo więcej dotyka mych ust.

Niezdrowy zapach zabił nowy smak
z godzny, na godzinę każdemu czegoś brak
W moim domu, czy w Pekinie ten smak ma inne imię
Trzy razy, albo więcej dotyka mych ust.

Jak gorąca lawa, wypełnia się po brzegi
jej gorycz masz w sobie, a apetyt nie słabnie
W moim domu, czy w Pekinie ten smak ma inne imię
Trzy razy, albo więcej dotyka mych ust.

JESTEM ZIMNY

Jak na wietrze zimne powietrze, głodzi me ciało
Wszystko trzeba rozdać dziś, jutro nie ma nic
Wszystko trzeba rozdać dziś, jutro nie ma nic
Jestem zimny

Jak na wietrze zimne powietrze, głodzi me ciało
Wszystko trzeba rozdać dziś, jutro nie ma nic
Wszystko trzeba rozdać dziś, jutro nie ma nic
Jestem zimny

MILION LUDZI

Kto ruszy mnie dziś z miejsca?
Ile dni upłynie?
W którą stronę mam spojrzeć?
A czego nie warto dotykać?
Milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi.
Milion ludzi czeka na jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.
Milion ludzi czeka na Jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.

Kto pierwszy wyjdzie Mu na przeciw?
Kto będzie chodził na skróty?
Obejrzy się do tyłu?
Obejrzy się za siebie?
Milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi.
Milion ludzi czeka na jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.
Milion ludzi czeka na Jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.

Nie kochaj teraz nikogo,
Bądź jak idol.
Obejrzy się do tyłu?
Obejrzy się za siebie?
Milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi.
Milion ludzi czeka na jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.
Milion ludzi czeka na Jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.

RAZ DWA TRZY

Raz dwa trzy, gonisz ty,
biegnij w górę, zerwij chmurę, ooo…
Tylko nogi, moje nogi, nie chcą biec, przestały chcieć, ooo…

Raz dwa trzy, gonisz ty,
jeden ruch, silny wiatr, twoje ciało drga, twoje ciało drga,
Tylko raz wokół nas nie ma złych słów,
tylko, raz, nie ma, złych słów

 

 

1981.11.13 zespół SOC koncert przed zespołem Republika II Festiwal Zespołów Nowofalowych klub Od Nowa Toruń

Zespół SOC na II Festiwalu Muzyki Nowofalowej w Toruniu, 13 listopada 1981 r. >> plakat festiwalu, >> plakat koncertowy SOC

Andrzej Karpiński – organy Żaczek Unitra, mini klawiatura Faemi
Piotr Łakomy – gitara basowa Jolana, Wah-Fuzz prod. PUE
Leszek Knaflewski śpiew i >> teksty 1981
Jan Knaflewski – perkusja

Nowofalowy zespół SOC utworzyliśmy we wrześniu 1981 roku, po rozwiązaniu punkowej grupy STEN. Wszyscy oprócz Jana byliśmy wtedy uczniami poznańskiego Liceum Plastycznego. Byliśmy już po koncertach z jugosłowiańską grupą Šarlo Akrobata (Poznań 18.10.1981). Dowiedzieliśmy się, że 13 listopada w Toruniu, ma odbyć się kolejny przegląd grup nowofalowych. Chcieliśmy przygotować utwory bardziej nowofalowe niż punkowe i koniecznie bez gitary elektrycznej. Bardzo skontrastowane i czasami konwulsyjne rytmicznie.
Ktoś z otoczenia wysłał do organizatorów kasetę magnetofonową z naszymi nagraniami. Na tej podstawie oraz z faktu występu z Šarlo Akrobata zaproszono nas na festiwal. Zespół SOC był w słabym stanie psychicznym, był w trakcie przebudowy i poszukiwania nowej, post punkowej koncepcji. Dwa miesiące wcześniej dowiedzieliśmy się, że nasz gitarzysta Dzidek wyjechał do Niemiec i… już nie wrócił. Dlatego STEN bez jego gitary musiał się przeobrazić w coś innego. Instrumentalnie powstała więc dziwna sytuacja, gdyż w SOC było teraz dwóch perkusistów i basista, a zespół nie miał… perkusisty. Leszek śpiewał i pisał teksty, a ja byłem zmuszony grać na klawiszach. I znów na perkusji zagrał Leszka brat Jan, chociaż oficjalnie do zespołu nie należał. Do Torunia przygotowaliśmy kilka utworów, ale nie zdążyliśmy ich dopracować. Nie byliśmy też przyzwyczajeni do muzyki bez gitary elektrycznej. To miał być nasz pierwszy koncert z ledwie słyszalnymi klawiszami Żaczek oraz ruską mini klawiaturą Faemi. Obydwa instrumenty nie miały wyjścia na wzmacniacz, więc nagłaśniało się je przykładając mikrofon do wewnętrznego głośniczka. Piotr grał na nowym, czeskim basie Jolana, dla kontrastu przez fuzz gitarowy.
Gospodarzem festiwalu był zespół Republika. Oprócz SOC i Republiki występowały tam zespoły: Brygada Kryzys, Brak, Oddech Szczura, Ultrafiolet, Transit, Novelty Poland, Opozycja, Rejestracja, Ostatnia Porcja, Elektricni Orgazm (Jugosławia) i Spaces (USA).
Po naszym, 20. minutowym koncercie, z którego nie byliśmy zadowoleni, wystąpiła Republika Był to promocyjny koncert tego zespołu. Gdy schodziliśmy ze sceny, na którą wchodził zespół Republika, śp. Grzegorz Ciechowski zabierając mikrofon Leszkowi, powiedział do publiczności „…a teraz będzie prawdziwa sztuka”. Ani naszego koncertu, ani innych wykonawców nie zarejestrowano z miksera. Pozostało tylko niniejsze, przegłośnione nagranie na kaseciaka z widowni, mające raczej WARTOŚĆ DOKUMENTALNĄ. Poczuliśmy niechęć do występowania na jakichkolwiek festiwalach szczególnie, gdy gospodarzem miał być lokalny zespół. Do Poznania wróciliśmy w słabym nastroju i nieco skłóceni. Był to nasz ostatni koncert związany z muzyką punk i new wave przed założeniem zespołu Reportaż. Miesiąc później, 13 grudnia 1981r. wprowadzono na terenie całej Polski… stan wojenny!!! Wróciłem do rodzinnej Piły, gdzie wcześniej uczyłem się w szkole muzycznej gry na fortepianie. W Pile poznałem Henryka Palczewskiego i rockową muzykę awangardową związaną z wytwórnią Recommended Records. Z tej inspiracji zrealizowałem w domu na preparowanym, pianinie i dwuścieżkowym magnetofonie nagrania nowych utworów solowych. Rozpoczęła się fascynacja rockową muzyką awangardową. Kilka miesięcy później, po powrocie do Poznania, wraz z Piotrem Łakomym i moją przyszłą żoną Marzeną, założyliśmy trio REPORTAŻ.

Koncerty SOC:

1981.11.13 – klub Od Nowa, Toruń, II Przegląd Zespołów Nowofalowych

1981.10.18 – kino Kosmos, Poznań >> koncert razem z jugosłowiańskim Šarlo Akrobata