Pierwszy koncert zespołu Reportaż odbywa się w ramach Pierwszego Festiwalu Zespołów Nowofalowych w klubie Nurt przy ul. Dożynkowej 9 w Poznaniu dnia 12 grudnia 1982 roku. Mamy 19 lat oraz za sobą muzykę punkową i nowofalową. Chcemy koniecznie grać bez gitary elektrycznej i coś nowego, nieznanego. Pobrzmiewają u nas fascynacje niemieckim zespołem DAF. Powoli poznajemy awangardową muzykę rockową z ARS2 i z Recommended Records. Jako plastycy jesteśmy nią zafascynowani. Pierwsze, dwa miesiące działalności spędzamy na próbach w poznańskim klubie Wawrzynek. W grudniu, w klubie Nurt kończy się remont kapitalny. Ściany wykładają wykładziną, dodają elementy dekoracyjne, kupują nowy sprzęt. Rozpoczynają się próby zespołów; Mr Zoob, Super Duo, Wielka Łódź, Żuki. Nieformalnym wymogiem przynależności do klubu jest studiowanie na Akademii Rolniczej. Dzidek z zespołu >> Sten ten warunek spełniał, a Reportaż jest postrzegany jako jego kontynuacja. Na próby godzi się ówczesny kierownik Nurtu Bogdan Kuncewicz – sympatyk Stena. Zaprasza nas jednocześnie na grudniowy, 1 Festiwal Zespołów Nowofalowych w klubie Nurt. Projektuję pierwszy plakat koncertowy Reportażu, który po ręcznym uzupełnieniu daty kopiujemy na ksero i sami rozwieszamy w mieście. Na festiwalu, przed nami występuje pięć, innych zespołów. Przed naszym koncertem zmieniamy kolorowe światła na bijący z jednej żarówki, przenikliwy, zimny błękit. To jest nasza pierwsza „scenografia”. Przed występem redukuję także do minimum skład stojącej na scenie perkusji, ustawiam moją stopę i hi-hat Szpaderskiego. Piotr gra na trzech strunach, bo przed koncertem jedna mu pęka. Marzena ubiera czarny T-shirt z namalowanym na biało znakiem „R” w rombie. Każdy z siedmiu utworów nagradzany jest oklaskami. Nielicznej punkowej i nowofalowej publiczności, podoba się nasze skromne instrumentarium i nietypowe brzmienie. Koncert nagrywa ktoś z widowni na Grundiga, ale jakość okazuje się fatalna. Dlatego dokument zawiera tylko fragmenty utworów. Tego wieczoru gra po nas jeszcze zespół Kierowca Bombowca, ale ponieważ jest to klasyczny rock, to część nowofalowej i punkowej publiczności opuszcza salę. Nagłośnieniem festiwalu zajmuje się Przemysław Ślużyński.