O KONCERCIE PROSIMY NIE POWTARZAĆ!
Po dwóch tygodniach od nagrań dla Recommended Records postanowiliśmy nagrany materiał przedstawić na żywo. Zauważyliśmy, że dotąd każdy program koncertowy wykonywaliśmy jeden raz. Spodobała nam się taka formuła i od tej pory chcieliśmy grać koncerty jednorazowe. Program zawierał wiele oryginalnych rozwiązań artystycznych, ale z powodu małej ilości prób i słabej techniki wykonawczej, rozwiązania te mogły być dla słuchaczy nieczytelne. Ponieważ obawialiśmy się, że inni będą nas naśladować program nazwaliśmy „Prosimy nie Powtarzać!”. Dzień przed koncertem całą scenę wraz z podłogą, sufitem i pianinem wykleiliśmy gazetami, a konkretnie tygodnikiem propagandy komunistycznej „Rzeczywistość”. Piotr Łakomy przygotował ponad metrowej wysokości, styropianową papugę i pomalował ją w nierzeczywiste barwy. Papuga była podczas koncertu jedynym, kolorowym elementem sceny, gdyż gazety wraz z instrumentami stanowiły mozaikę szarości. Papuga była przyczepiona w miejscu kiczowatej kuli dyskotekowej, a konkretnie do jej silniczka obrotowego. Tak więc ptak obracał się w trakcie koncertu wokół własnej osi, a my wysyłaliśmy sygnał o „nie papugowaniu” pomysłów. Scena była oświetlona tylko jednym, ale silnym reflektorem o mocy 1000W, rzucającym na całość surowe, białe światło. W ramach sarkazmu nakleiłem na mój bęben basowy w miejscu, gdzie zazwyczaj producenci podają markę instrumentu, napis „perkusja”. Był to pierwszy koncert, na którym postanowiliśmy prezentować osobne ilustracje do każdego utworu. Piotr grający obok sztalugi zmieniał je ręcznie podczas koncertu. Ilustracje były przygotowane na szybko w prostej formie, malowane czarnym tuszem na arkuszach papieru 70×50 cm. Na następne koncerty ilustracje były przygotowane staranniej i w technice tempery. Szkoda, że już w latach 80. zaginęły wszystkie negatywy z tego koncertu. Zachowało się tylko kilka, uszkodzonych odbitek na papierze fotograficznym lub ksero, nieudolnie wtedy ratowanych czarnym cienkopisem. Autorem zdjęć był Dariusz Wnykowicz. Materiał ten został wydany na kasecie >> Prosimy nie Powtarzać! ARS-04 & AML-23
WYKONAWCY PROSIMY NIE POWTARZAĆ!
Andrzej Karpiński (22 lata) – perkusja Polmuz, Szpaderski, Amati, Trowa, mandolina Defil, metalofon Melodia, mikser kuchenny Predom Zelmer, instrumenty perkusyjne, śpiew, teksty
Piotr Łakomy (22 lata) – gitara basowa Jolana Basso IX, struny Fender, hi-hat Polmuz, instrumenty perkusyjne, kamlotki, odkurzacz, śpiew
Jacek Hałas (21 lat) – pianino Calisia, śpiew
Andrzej Łakomy (19 lat) – gościnnie w utworze Zbieg i Zdarzenie, trąbka Polmuz
Nagłośnienie – Janusz Siemienas
WYKONANE UTWORY PROSIMY NIE POWTARZAĆ!
01. Punkt wejścia (sygnał interwizji)
02. Dingo
03. Jacola
04. Drugie wrażenie
05. Jazz
06. Sam Solo
07. Dojrzewałem na zapleczu
08. Widoki
09. Prosimy nie powtarzać!
10. Do czasu
11. Dziecinne pytania
12. Wyjaśnienie
13. Płynnie
14. Batalistyczny
15. Talerz leży, czy stoi?
16. Obrzęd
17. Dzięcioła byłem
18. Zwierzenia kreta
19. W dzień, kiedy nie było prądu
20. Oł yest
21. Zdarzenie
22. Praptak
23. Słońce czerwieni
24. Zlituj się!
25. Zbieg
26. Kołysanka na pobudkę
27. Punkt wyjścia (sygnał interwizji)

ZDJĘCIA Z KONCERTU PROSIMY NIE POWTARZAĆ!
zdjęcia: Dariusz Wnykowicz










UŻYTY SPRZĘT I INSTRUMENTY























O KONCERCIE „PROSIMY NIE POWTARZAĆ” W MEDIACH
1985.03.04 – Informator P.Z. (Pod Ziemią) nr 10, Henryk Palczewski, Piła. >> pdf
Reportaż. 29 stycznia poznańska grupa REPORTAŻ zarejestrowała na taśmie magnetofonowej w klubie “Nurt” w Poznaniu 13 kompozycji. Muzyka przeznaczona jest dla firmy Recommended Records, która zamierza wydać REPORTAŻ najpierw na płycie kompilowanej “Record-Magazine” a także rozważa ewentualność wydania maxi-singla. Większość z nagranych utworów to nowe kompozycje. Ta sesja była najciekawszą propozycją grupy z dotychczas przedstawionych. Złożyły się na nią bardzo dojrzałe,krótkie,urozmaicone “piosenki-nie-piosenki” o niekonwencjonalnym wyrazie.Taśma powędrowała do Londynu a grupa oczekuje na werdykt Chrisa Cutlera. Ten sam program został zaprezentowany 13 lutego w klubie “Nurt” w Poznaniu.Muzyce towarzyszyły szkice plastyczne związane z tematem utworów. (zachowano oryginalną pisownię nazw i zwrotów)

1985.03.01 – Gazeta Poznańska, Marek Nowak ps. Bemol, Poznań. >> pdf
Muzykalia Opis rzeczywistości. Przedstawiam dzisiaj grupę, której chyba ne znacie. Nie było zresztą wielu okazji do szerszej prezentacji. Trzech młodych ludzi (absolwentów liceum muzycznego) [powinno być „plastycznego”] uprawia rodzaj sztuki w której muzyka jest dominującą ale tylko częścią artystycznej wypowiedzi. Grupa nazywa się Reportaż i wywodzi się ze środowiska poznańskiego. O dokonaniach zespołu dochodziły mnie słuchy znacznie wcześniej, dopiero jednak teraz (13 lutego) miałem okazję uczestniczyć w koncercie – widowisku. Nazwa Reportaż znajduje pełne pokrycie w tym co dzieje się na scenie a jest to „żywy opis zdarzeń i faktów znanych autorom z bezpośredniej obserwacji”, opis otaczającej nas szarej rzeczywistości z wyartykułowanymi zjawiskami, które muzyków poruszyły w sposób szczególny. Taki jest również dziewiąty z kolei program Reportażu pt. „Prosimy nie powtarzać” a motto do niego następujące: …Koncert zawiera intymną penetrację głęboko ukrytej tajemnicy twojej i naszej świadomości, którą jest prawda. Muzyka jest skierowana tylko do ciebie i do takich jak ty. Dlatego „prosimy nie powtarzać” innym tego co usłyszysz, bo wszyscy jesteśmy jak papugi lecz sam widzisz jaki je czeka los… Papugę spotkał los okrutny. Program „Prosimy nie powtarzać” mimo wielkiej odrębności od tego co przyzwyczajeni jesteśmy słuchać na co dzień, niewątpliwie interesujący, nie rzuca na kolana. Pod względem formalnym dokonania tria nie są nowatorskie, na uwagę zasługuje sposób potraktowania tematu oraz interpretacja. Awangardowe poczynania Reportażu absorbujące w odbiorze, do których trudno odnieść się obojętnie oddziałują refleksyjnie i uspokajająco, mimo chwilami wielkiej ekspresji. W warstwie muzycznej „reportażyści” opierają się na jazzie rocku, muzyce konkretnej, chwilami pobrzmiewa klasyka – co było jednak efektem niezamierzonym. Posługują się często pastiszem i groteską. Instrumentarium (pianino, trąbka, git. basowa, mandolina oraz rozbudowany zestaw instrumentów perkusyjnych) w połączeniu z vokalem dają niezwykle ciekawe efekty i brzmienie chwilami zupełnie nowe. Członkowie grupy dużą wagę przywiązują do oprawy scenograficznej spektaklu, która staje się integralnym środkiem artystycznego wyrazu. Programy Reportażu są prezentowane jednorazowo. „Prosimy nie powtarzać” nie przeżyjemy powtórnie. Zachęcam jednak do przyjrzenia się z bliższej odległości Reportażowi, są to dokonania naprawdę interesujące mimo pewnych niedociągnięć warsztatowych. Bemol (zachowano oryginalną pisownię nazw i zwrotów)

1985.02.17 – Tygodnik Pilski nr 07 (265), Henryk Palczewski, Piła. >> pdf
Rock alternatywny. Koncerty. W lutym w studenckim Klubie „Nurt” w Poznaniu po raz dziesiąty w swojej historii zaprezentowała się poznańska grupa „Reportaż”. Przedstawiła ona nowy program pt. „Prosimy nie powtarzać”, którego duża część być może ukaże się na płycie. Zgromadzona publiczność wysłuchała 27 utworów – w większości nowych. Były to krótkie, kilkuminutowe kompozycje połączone z równoległą prezentacją szkiców nawiązujących do tematów utworów. Od strony muzycznej był to właściwie collage bardzo różnych form i nastrojów, ale połączonych wspólnym punktem odniesienia, jakim jest postawa muzyków wobec muzyki. Rozrzut stylistyczny był dosyć znaczny: piosenki, utwory groteskowe i humorystyczne, rock, muzyka konkretna, pseudo-hity… O ile eklektyzm w sztuce nie zawsze jest jej plusem, to tym razem zadziałał on dodatnio, ukazał gamę wrażeń, które możemy spotkać na każdym kroku. Ponadto akurat w tym przypadku określenie „eklektyzm” jest dosyć umowne, gdyż mimo że grupa używa różnych form, to jednak spięte są one wspólnym celem. Pomimo, że grupa gra jako trio: A. Karpiński, P. Łakomy i J. Hałas (gościnnie w dwóch utworach na trąbce zagrał Andrzej Łakomy) – a jej podstawowe instrumenty to perkusja, gitara basowa i pianino – to niekonwencjonalne potraktowanie przez muzyków instrumentów oraz użycia całej gamy „przeszkadzajek” powoduje, że „Reportaż” unika monotonii brzmienia. Grupa traktuje swoją muzykę bardzo plastycznie, ilustracyjnie oraz jako nośnik pewnych spraw, idei. Publiczność początkowo nie rozumiała tego, stąd zaistniał pewien dystans między grającymi a słuchającymi. Niestety większość normalnych koncertów polskich grup wymaga jedynie zaangażowania tanecznego lub wrzaskliwego, stąd nasza publiczność jest nie przyzwyczajona do wnikliwego słuchania, oceniania, kojarzenia muzyki na koncercie w pozycji siedzącej. Dopiero po pewnym czasie słuchacze pojmowali o co właściwie chodzi, „co jest grane”. W wyniku tego koncert skończył się prośbą o bis, ale założenie grupy, że koncert jest całością (rozpoczął i skończył się sygnałem Interwizji) nie pozwolił na zadośćuczynienie prośbie słuchaczy. Zresztą grupie nie chodzi chyba o to, aby się podobać lub nie, pragną zrozumienia i akceptacji. Wydaje się, że to był najciekawszy koncert tej niezmiernie interesującej grupy. Grupa „Reportaż” fot. Archiwum (zachowano oryginalną pisownię nazw i zwrotów)
















