2008.09.15 – Gazeta Wyborcza, Tomasz Janas, Poznań, recenzja koncertu Reportaż „Operacja Media” w Poznaniu
Sprzężenia, szmery, szumy, ale operacja się udała. W piątkowy wieczór na zamkowym dziedzińcu projekt „Operacja media” zaprezentował poznański Reportaż wraz z Chrisem Cutlerem. Żyjemy w świecie zdominowanym przez media. Dajemy się prowokować i manipulować, czasem nie wiemy już, co jest realną rzeczywistością, a co tylko wirtualną. Przyzwyczailiśmy się do życia w nieustannym szumie-szemrzących radioodbiorników, błyskających ekranów, telewizorów. Wszystko zdaje się być jednym wielkim kolażem, w którym większość zdarzeń błyskawicznie popada w banał. Tak można by zinterpretować rzeczywistość zaprezentowaną podczas piątkowego koncertu-spektaklu muzycznego przez zespół Reportaż. Projekt zatytułowali „Operacja media”. Trudno o bardziej wyrazistą nazwę przedsięwzięcia. Nie chodziło w nim o szczegółową wiwisekcję i analizę medialnych mechanizmów, raczej o skrótowe wskazanie impulsów, które uzależniają wielu z nas. Hasło „operacja” sami artyści potraktowali bardzo dosłownie. Stosownie do tematu wieczoru mieliśmy przygotowaną scenografię. Na estradzie migały włączone telewizory nadające reklamowo-niusową papkę, tuż nad muzykami lśniły lampy rodem z sali operacyjnej, a grający na instrumentach klawiszowych Witold Oleszak miał na sobie lekarski fartuch. Najważniejszym elementem w tym rozbudowanym systemie znaków i symboli była jednak oczywiście muzyka. Również i w tym sensie piątkowy wieczór był szczególnie atrakcyjny. O to bowiem duet Andrzej Karpiński – Witold Oleszak, którzy od pewnego czasu tworzą aktualny skład Reportażu, został wzmocniony na ten wieczór przez legendarnego Chrisa Cutlera. Co ciekawe, zarówno Cutler, jak i Karpiński zagrali tym razem na, w miarę tradycyjnych, w zestawach perkusyjnych. Obaj specjalizują się bowiem w graniu na perkusji wzmocnionej elektronicznymi przetwornikami dźwięku. Tym razem elektronika też brzmiała, ale niezależnie od bębnienia. A perkusja była tego wieczora w centrum zdarzeń. Słuchaliśmy wielu mocnych, silnie zrytmizowanych struktur brzmieniowych. Pojawiło się też oczywiście sporo sprzężeń, szumów, szmerów. Całość balansowała między rockowym dynamizmem, dalekim wspomnieniem etno a współczesną awangardą i muzyką elektroniczną. Mógłby ktoś powiedzieć, że to, co artyści chcieli przekazać, to prawdy oczywiste, wręcz banalne. Tyle że nawet takie warto sobie raz na jakiś czas uświadamiać. Zwłaszcza kiedy są przedstawione w ciekawej konwencji. W muzyce było sporo partii improwizowanych. Było jednak i kilka słabszych momentów, także w sensie przekazu słownego. Kiedy Karpiński odczytywał powyrywane z kontekstu krótkie fragmenty zdań, całość nabierała lekko absurdalnych znaczeń – zabawnych, ale i godnych refleksji. Gorzej było z własnymi tekstami o artystach i ich gnuśności. Te, przyznajmy, bywały momentami dość pretensjonalne. Najlepiej byłoby więc potraktować termin „projekt” jako działanie, które będzie się dalej rozwijało. W „Operacji Media” jest bowiem sporo świetnych pomysłów godnych rozwinięcia. Być może przypomną one słuchaczom, by z nieco większym dystansem traktować rzeczywistość kreowaną przez Media. Tomasz Janas. Podpis pod zdjęciem: Chris Cutler, a nad nim lampa rodem z sali operacyjnej… (zachowano oryginalną pisownię nazw i zwrotów)

2008.09.10 – Gazeta Wyborcza, Co Jest Grane?, Tomasz Janas, Poznań, zapowiedź koncertu Reportaż „Operacja Media” z Chrisem Cutlerem w Centrum Kultury Zamek
Niezwykłe spotkanie. Chris Cutler i Reportaż. Ten koncert powinien stać się wydarzeniem. Na zamkowym dziedzińcu spotkają się dwie legendy rockowej awangardy: światowa – Chris Cutler i krajowa – zespół Reportaż. Artyści wspólnie zaprezentują najnowszy projekt Reportażu zatytułowany „Operacja Media”. Czytamy w nim, że „odnosi się do roli mediów we współczesnym świecie widzianych przez muzyków z perspektywy Polski. Teksty, na które składają się głównie wyrwane z kontekstu fragmenty codziennej pracy, prezentowane są w formie melodeklamacji. Muzycy imitują odgłosy radia, telewizji i druku, przeprowadzając operację na „chorych” urządzeniach powielających. Atmosferę projektu uzupełnia specjalna scenografia. Dodajmy że wizyta Cutlera może być oczekiwana o tyle szczególniej, że artysta gościł w naszym mieście przed sześcioma laty, ale techniczne kłopoty uniemożliwiały mu wówczas zagranie koncertu. Cutler – perkusista grający też na instrumentach elektronicznych – już ponad trzy dekady temu pojawiał się w zespołach słynnego Freda Fritha. Wspólnie grali w Henry Cow czy Art Bears, które przeszły do historii rocka jako grupy szczególnie ważne, choć dalekie od wielkiej popularności. W późniejszych latach Cutler współpracował z innymi wielkimi zespołami – Residents i Pere Ubu. Ponad dwie dekady temu założył wytwórnię Recommended Records przedstawiającą istotne nagrania z kręgu, nie tylko rockowej awangardy. Jest również publicystą. Także w Polsce ukazała się jego książka „O muzyce popularnej”. O Reportażu możemy powiedzieć przynajmniej tyle, że od lat jedynym stałym jego członkiem jest performer, autor tekstów, kompozytor, perkusista Andrzej Karpiński. W ostatnich kilku latach wydał trzy świetne płyty „Gulasz z serc”, „Muzyka do tańca” oraz „Bezsensory”. W nagraniu ostatniej ze wspomnianych płyt lidera wspierał, grający na fortepianie elektrycznym, Witold Oleszak, uzupełniający aktualny skład Reportażu. Karpiński stał na czele zespołu od momentu jego powstania na początku lat 80. Zawsze proponował muzykę wymykającą się z rockowych schematów w stronę awangardy. Koncertował między innymi podczas Festiwalu Zespołów Nowofalowych w klubie Od Nowa w Toruniu i w Warszawie podczas słynnego festiwalu Marchewka. W 1988 r. ukazała się jedyna oficjalna wydana w Polsce analogowa płyta zespołu, zatytułowana po prostu „Reportaż” (nagrywał też dla Recommended Records). W ostatnich latach Karpiński współpracował także m.in. z kontrabasistą Bogdanem Mizerskim, francuskim gitarzystą Nicolasem Chatenoud czy grającym na lirze korbowej Pascalem Lefeuvre. Tomasz Janas. Dziedziniec Zamkowy, wejście od Alei Niepodległości. Chris Cutler & Reportaż, piątek, godz. 20, bilety 20 zł (zachowano oryginalną pisownię nazw i zwrotów)
