do muzyki zespołu Reportaż
Miejsca Leżące Pierwsza Klasa
On był w wiosennym nastroju,
uwodził znajomą głupotą.
Zmieniał co chwilę temat,
by nie zajść za daleko.
Było trochę o działce,
o teściowej i dzieciach.
Potem o sztucznych nawozach
i niewywożonych śmieciach.
Za oknem podsłuchiwałem
duszny przedział.
Andrzej Karpiński 25 lipca 1987

Człowiek Dobry i Człowiek Popsuty
Jestem uczciwym, szlachetnym człowiekiem
dobrym dla ludzi, dla dzieci i zwierząt (ha, ha)
Nie lubię zwracać nikomu uwagi,
bo jestem serdeczny i nigdy się nie kłócę
Jestem uczciwym, szlachetnym człowiekiem
dobrym dla ludzi, dla dzieci i zwierząt (ha, ha)
Jak ktoś mnie uderzy, to nie oddaję
Zgadzam się ze wszystkim
Wszystko mi się podoba
Odpowiadają mi wszystkie święta bo, bo…
bo jestem uczciwym, szlachetnym (ha, ha) człowiekiem?
Andrzej Karpiński 10 lipca 1987
Czas Pokory
Przecież nie chodzi tylko o to, żeby żyć
Po co mówić, kiedy nikt nie słucha
Czy nadzieja musi być tak paskudna,
że trzeba przeszkadzać innym i sobie?
Czy jest coś niematerialnego
poza miłością, religią i sztuką?
Ludzie boją się tej prawdy,
a do rozmowy nikt się nie przysiada
Dopiero przed śmiercią mają twarze
uśmiechnięte i całe mokre od łez
Lecz to zbyt późno,
dla nich minął już czas pokory!
Więc wierzyć w człowieka?
Andrzej Karpiński 5 lipca 1987
Kopia
A zawsze Tobie mówiłem:
Nie wchodź tam!
To tylko brama tak ładnie wygląda.
To jest zrobione już tak
żebyś przegrał.
Zawsze żyliśmy wśród chamstwa,
lecz Ty naiwny byłeś.
Nie widziałeś za ciszą podstępu.
Że wszystko trzyma się razem
przez kłamstwo i fałsz.
Na komplementach
też ktoś robi interes.
Coś jest tym, czym nie jest…
Andrzej Karpiński 1 lipca 1987
