z okresu komponowania programu Gulasz z Serc
Nie u Nas
Pięć żon to atrakcyjne, ale nie u nas
połknięcie żywej rybki to atrakcyjne, ale nie u nas
chodzenie nago jest atrakcyjne, ale nie u nas
wszystko jest atrakcyjne, co jest bardzo daleko
nie liczę więc na ciebie kolego.
Andrzej Karpiński 17 kwietnia 2002
Not Near Us
Five wives is attractive, but not near us.
Swallowing a small fish alive is attractive, but not near us.
Walking naked is attractive, but not near us.
Anything that’s very far away from us is attractive.
So I’m not counting on you, buddy.
Andrzej Karpiński 17 April 2002
Patologie
Witamy w sklonowanym kraju
eksperyment się udał
lecz wszystko jest dwa razy mniejsze
cichsze, płytsze i głupsze…
Jest armia samolocików i stateczków,
biznesików i snobeczków
zamiast ludzi są ludziki
papieroski i waciki
no a zamiast sztuki sztuczki
klimaciki dla maluczkich…
Andrzej Karpiński 17 kwietnia 2002
Pathologies
Welcome to the cloned land,
The experiment had worked,
Everything is twice as small,
Twice as silent, dumb and shallow…
Little army of airplanes and ships,
Small businesses and snobberies,
Dwarves instead of people,
Little cigarettes and nipples,
Little tricks instead of art,
Little moods for moody smart…
Andrzej Karpiński 17 April 2002
Ja, Bi-Smark
byłem tam…
światło ukryte między cieniami
trucizna w słodyczy
a prawda między słowami
bez krzyku – z nadzieją
bez ojca – z idolem
bez rodziny – z obcymi
bez dyplomu – z honorem
bez fałszu i obłudy
z zemstą znosiłem
z hamstwem życia trudy
światło ukryte między cieniami
trucizna w słodyczy
a prawda między słowami
bez taktu lecz jak idol
bez gitary z tremolo
wyśmiewany i podziwiany
uniwersalny jak
bi-stro
konsekwentny jak
bi-metal
traktowany jak
bi-det
jak
bi-smark
byłem tam…
Andrzej Karpiński 16 kwietnia 2002
Hey, it’s me Bi-Snot
I was there…
Light hidden between shadows
Poison in sweetness
And truth between words
Without shouting – with hope
Without a father – with an idol
Without family – with strangers
Without a diploma – with honor
Without falsehood and hypocrisy
I angrily endured
Life’s hardships with insolent louts
Light hidden between shadows
Poison in sweetness
And truth between words
Without tact but like an idol
Without a guitar with a tremolo
Mocked and admired
Universal like a bi-stro
Consistent like a bi-metal
Treated like a bi-det
Like a bi-snot
I was there…
Andrzej Karpiński 16 April 2002