1987 KWIECIEŃ TEKSTY OBRAZY GRAFIKA

Andrzej Karpiński, antyobraz do tekstu Sprawy osobiste, 90x70 cm olej deska 1987

do muzyki zespołu Reportaż

Popołudnie

Ten człowiek, który tam tak biega wkoło,
to wcale tam tak nie biega wkoło
Ten człowiek, który tam tak się wygłupia,
to on wcale się tak tam nie wygłupia
Ten człowiek, który tam tak sobie coś kopie w ziemi,
to on wcale sobie tam tak nie kopie w tej ziemi
Ten człowiek, który się tam tak głupio patrzy,
to on wcale się tam tak głupio nie patrzy
Ten człowiek, który tam tak sobie coś pisze na kartce,
to on wcale tam tak sobie czegoś nie pisze na tej kartce
Ten człowiek, który tam tak coś czyta z tej kartki,
to on rzeczywiście coś czyta z tej kartki,
bo mi powiedział…

Andrzej Karpiński  21 kwietnia 1987

Szycha (Zsycha)

Roztańczyłeś się mój kochany
nauczyłeś się życia z błędem
Coś, gdzieś, zgubiłeś po drodze
za często żywiłeś się mięsem
Ty już nie kochasz zwierząt
i jądra masz syntetyczne
Choć szychą Cię nazywają
to jesteś tworzywo sztuczne
Nawet już nie masz siły
z honorem stanąć na nogach
Ty ślepy, stalowy kurczaku
w złotych ostrogach na…
a zresztą, co tam

Andrzej Karpiński  21 kwietnia 1987

Andrzej Karpiński - antyobraz do tekstu Szycha 49x76cm, olej, płótno, cztery szyszki 1987

Że Aż Się Wzruszam Ramieniem

Lubię tylko trwałe rzeczy,
stara szafę,
lub coś w rodzaju Biblii.
Maślakowo zawsze miaa lepiej,
a ja nie mogę znaleźć tego, noo,
jak to się mówi?
Sposobu.
I stoję tak tylko na niby poważnie.
Za tym wszystkim coś się kryje.
Wszyscy mi wierzą w planowane gesty.
Chociaż ostatnio byłem w porządku,
ale taak tylko – prowizorycznie.
Chodź!
Teraz opowiem ci bajkę,
bo jutro, rano znów włączysz radio

Andrzej Karpiński  18 kwietnia 1987

Andrzej Karpiński - antyobraz do tekstu grupy Reportaż “Postrzelony” lub "Że aż się wzruszam ramieniem" 1987 olej, deska

Błędne Koło

Kiedy mówię o sobie źle
potakujesz z niepewną radością,
gdy dobrze mówię o sobie
przyjemnie jest, lecz nie tobie
Jak mam więc zdobyć u ciebie zaufanie?
Kłamaniem, klaskaniem,
klaskaniem, kłamaniem?

Andrzej Karpiński  18 kwietnia 1987

Sprawy Osobiste

O czym myśli ta kobieta?
Stoi, zmęczona, a tyle miejsca.
Sraczkowate mokasyny.
Jedzie już trzy dni do syna,
spytać się jak dziś wygląda.
W niektórych milczeniu odwagę widziałem,
lecz w jej milczeniu był strach…

Andrzej Karpiński  5 kwietnia 1987

Andrzej Karpiński, antyobraz do tekstu Sprawy osobiste, 90x70 cm olej deska 1987

Stoję Obok Ciebie

Tak jakoś pusto, czekam
jakiś zmierzch się zaczyna
coś kończy się przed rozpoczęciem
a w głowie przecież luksus
(czy to jest prawda?)
Tak chciałbym zabrać Cię z sobą
lecz nie mam siły
mogę dać tylko znak
powierzchownie lub przenikliwie
jak w buszu i na pustyni jednocześnie
każdy cios jest odchłanią,
spoczynkiem przed walką o to samo
potem znów jestem zadowolony
nie pamiętam zdziwienia przegranej
choć to się stało przed chwilą
Przecież…
wciąż wygrywam swój rytm
może to prawda, a może poezja
nikt nie nauczył mnie jak mam to widzieć
Czyżby to było niezwykłe natchnienie,
lub łyk rozsądku w zwykłym pysku?
Co z tego, że Ci uwierzę
(nawet cię nie słuchałem)
może masz rację a ja nie
lecz co jest fałszem, natchnienie?
Ty w artystycznym świecie
szukasz mojego istnienia
lecz pudło – przecież teraz
stoję obok Ciebie

Andrzej Karpiński  2 kwietnia 1987