1985 LUTY TEKSTY OBRAZY GRAFIKA

ilustracja i tekst do muzyki; zespołu Reportaż, 87 cm x 62 cm, papier, tempera, tusz, 1985

Elementy scenografii

Składane sztalugi plenerowe służyły do prezentacji pierwszego wariantu prostych ilustracji podczas koncertu „Prosimy nie powtarzać!”. Początkowo sztalugi stały obok Piotra Łakomego, który zmieniał ilustracje wraz z kolejno wykonywanymi utworami.

klub Nurt, Poznań, 13 lutego 1985
zespół Reportaż, składane sztalugi plenerowe do prezentacji ilustracji koncertowych programu “Prosimy nie powtarzać” 1985

Projekty scenografii do koncertu pt. „Prosimy nie powtarzać!”

Scenografia zakładał wyklejenie całej sceny klubu Nurt gazetą „Rzeczywistość”. Wyklejone były także sufit i podłoga. Natomiast w miejscu kuli dyskotekowej zawiesiliśmy wykorzystując silnik obrotowy, styropianową papugę. Ptaka wyrzeźbił w Operze po pracy Piotr Łakomy. Papuga została pomalowana i miała bardzo abstrakcyjną formę.

klub Nurt Poznań 13 lutego 1985
zespół Reportaż, ilustracje, grafiki, projekt scenografii format ok.10x15 cm, papier, długopis, Prosimy nie powtarzać
zespół Reportaż, ilustracje, grafiki, projekt scenografii format ok.10x15 cm, papier, długopis, Prosimy nie powtarzać

Wakacje

Sfotografuję
jak ucieka czas
lecą bociany
ciotka pyta się:
nie chodzi o te gruszki,
ale po coś tam wlazł?
Zejdź i lepiej zobacz
jak ucieka czas…

Andrzej Karpiński  10 lutego 1985

Vacation

I will take a photo of the passing time
storks are flying
The aunt asks, “I’m not talking about those pears
But why did you go in there?
Come down, you better take a look
How time flies.”
The geese come out – it gets empty.
The geese are coming back –
It’s getting crowded.

Andrzej Karpiński  10 February 1985
ilustracja i tekst do muzyki; zespołu Reportaż, 87 cm x 62 cm, papier, tempera, tusz, 1985

Rozkosz

To co widzę, jest odbiciem,
a odbicie jest trzecim lustrem.
Na szczęście oko mam tak kuliste,
że widzę jego tył,
w którym odbijają się wszystkie plany,
w którym odbijają się wszystkie plany…

Andrzej Karpiński  2 lutego 1985

Dom Za Pięć Milionów

Żyję z muzyki, której nie sprzedaję
Skrzypi wózek dziecka
Może rozstać się z Poznaniem?
Szczęściem stał się kłopot,
nie wiem co to raj,
Dom za pięć milionów! – słyszę,
przecież pan tu nie stał,
przecież pan tu nie stał…

Andrzej Karpiński  2 lutego 1985