1981 PAŹDZIERNIK TEKSTY OBRAZY GRAFIKA zespół SOC

zespół SOC - prototyp logo, oryginały tekstów Leszek Knaflewski

prototyp logo SOC

autor Leszek Knaflewski 18 października 1981

zespół SOC - prototyp logo, oryginały tekstów Leszek Knaflewski

plakat koncertowy STEN i SOC

projekt Leszek Knaflewski 18 października 1981

SOC, STEN - plakat koncertowy 18 października 1981 r. Autor Leszek Knaflewski. W tle klub Nurt i kino Kosmos Poznań ul. Dożynkowa 9.

Czego Chcę Dziś?

Pragnę czegoś niezwykłego
nie znajdę tego w kopalni
ani nie wyjmę z kieszeni
potrzebuję czegoś dziwnego
czegoś słodkiego
czegoś sztywnego
czegoś ostrego
czegoś niezwykłego
patrz i słuchaj dokładnie
słyszysz ten dźwięk to pierwszy znak
szukam tu i tam
chcę to mieć
bez pośpiechu, bez ciężaru, na stojąco
chcę polecieć tam
choć jeden raz, jeden raz
chcę to mieć
pragnę czegoś niezwykłego
nie znajdę tego w kopalni
ani nie wyjmę z kieszeni
potrzebuję czegoś dziwnego
czegoś słodkiego
czegoś sztywnego
czegoś ostrego
czegoś niezwykłego

Leszek Knaflewski  10 października 1981

rękopis tekstów SOC

autor Leszek Knaflewski 10 października 1981

zespół SOC - oryginały tekstów Leszek Knaflewski

Przerywany

Nie zamykaj okna na noc, musisz być zdrowy,
Nie zamykaj okna na noc, musisz być zdrowy,
Pada, pada wielki deszcz, nie zaglądaj nigdy wstecz,
jednym zmywa kamuflaże, tobie tylko zmoczy głowę,
Czy wypłynie nowy raj i zaleje cały kraj?
Padaaa, padaaa…

Opuść, opuść zimny kołnierz, jesteś sztywny,
Opuść, opuść sztywny kołnierz, jesteś zimny,
Pada, pada wielki deszcz, nie zaglądaj nigdy wstecz,
jednym zmywa kamuflaże, tobie tylko zmoczy głowę,
Czy wypłynie nowy raj i zaleje cały kraj?
Padaaa, padaaa…

Leszek Knaflewski  10 października 1981

Musztarda

Jak zabić swój problem?
Weź połknij, to nie lekarstwo.
Jedna łyżka pokona to bez trudu, ile tłustych plam
W moim domu, czy w Pekinie ten smak ma inne imię
Trzy razy, albo więcej dotyka mych ust.

Niezdrowy zapach zabił nowy smak
z godzny, na godzinę każdemu czegoś brak
W moim domu, czy w Pekinie ten smak ma inne imię
Trzy razy, albo więcej dotyka mych ust.

Jak gorąca lawa, wypełnia się po brzegi
jej gorycz masz w sobie, a apetyt nie słabnie
W moim domu, czy w Pekinie ten smak ma inne imię
Trzy razy, albo więcej dotyka mych ust.

Leszek Knaflewski  10 października 1981

Jestem Zimny

Jak na wietrze zimne powietrze, głodzi me ciało
Wszystko trzeba rozdać dziś, jutro nie ma nic
Wszystko trzeba rozdać dziś, jutro nie ma nic
Jestem zimny

Jak na wietrze zimne powietrze, głodzi me ciało
Wszystko trzeba rozdać dziś, jutro nie ma nic
Wszystko trzeba rozdać dziś, jutro nie ma nic
Jestem zimny

Leszek Knaflewski  10 października 1981

Milion Ludzi

Kto ruszy mnie dziś z miejsca?
Ile dni upłynie?
W którą stronę mam spojrzeć?
A czego nie warto dotykać?
Milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi.
Milion ludzi czeka na jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.
Milion ludzi czeka na Jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.

Kto pierwszy wyjdzie Mu na przeciw?
Kto będzie chodził na skróty?
Obejrzy się do tyłu?
Obejrzy się za siebie?
Milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi.
Milion ludzi czeka na jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.
Milion ludzi czeka na Jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.

Nie kochaj teraz nikogo,
Bądź jak idol.
Obejrzy się do tyłu?
Obejrzy się za siebie?
Milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi, milion ludzi.
Milion ludzi czeka na jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.
Milion ludzi czeka na Jednego.
Milion ludzi chce uwierzyć Jednemu.

Leszek Knaflewski  10 października 1981

Raz, Dwa, Trzy

Raz dwa trzy, gonisz ty,
biegnij w górę, zerwij chmurę, ooo…
Tylko nogi, moje nogi, nie chcą biec, przestały chcieć, ooo…

Raz dwa trzy, gonisz ty,
jeden ruch, silny wiatr, twoje ciało drga, twoje ciało drga,
Tylko raz wokół nas nie ma złych słów,
tylko, raz, nie ma, złych słów

Leszek Knaflewski  10 października 1981